choinka Alergia pleśń

Blisko jak Georgia O Keeffe

Temat: uwaga na choinki !!! - prośba od dr Z.
uwaga na choinki !!! - prośba od dr Z.
zostałam poproszona przez doktor o umieszczenie tej informacji w necie:

zgodnie z zaleceniami doktor - w domach dzieci alergicznych nie powinno być
żywych choinek!
szczególnie jeśli chodzi o małe dzieci i te, u których podejrzewa się alergię
na pleśnie i grzyby (ale w zasadzie chodzi o wszystkich alergików)

żywe choinki mają na sobie bardzo dużo pleśni, które stają się szczególnie
szkodliwe w warunkach domowych- czyli nieprzewiewnych mieszkaniach, według
pani doktor to właśnie żywe choinki są przyczyną wielu zachorowań dzieci w
okresie świąt

najlepsze są choinki sztuczne, które powinny być przed rozłożeniem dokładnie
odkurzone lub umyte

pozdr
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,54048950,54048950,uwaga_na_choinki_prosba_od_dr_Z_.html



Temat: uwaga na choinki !!! - prośba od dr Z.
U mnie jest to jedyne zalecenie tej lekarki do którego się nie zastosowałam, na
początku przez przypadek, a potem jakoś już tak poszło.
Gdybym jednak cofnęła czas i miała malutkiego alergika, któremu dopiero co się
polepszyło albo było z nim kiepsko to absolutnie nie pozwoliłabym sobie na
choinkę żywą.
W sumie co roku zastanawiam się co zrobic, bo dla mnie wybór jest trudny.
Ja bym jednak mamom radziła zrezygnowac z żywej choinki. Przynajmniej w tym roku
jak i nie w następnych - dopóki sytuacja nie będzie w 100% opanowana i nie
będzie dokładnie wiadomo czy dziecko nie reaguje na pleśnie itp.
Po co kusic los i narażac ewentualnie dzieciaka na cierpienie?

Kruffa
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,54048950,54048950,uwaga_na_choinki_prosba_od_dr_Z_.html


Temat: uwaga na choinki !!! - prośba od dr Z.
tez sie zastanawialam nad niesubordynacja , zwlaszcza, ze sztuczne choinki
budza moje 'wewnetrzne fuj', ale po przemysleniu uwazam, ze nie warto ryzykowac
z zywa, nawet jesli do tej pory bylo ok, bo:
- alergia sie zmienia i nie wiadomo czy i kiedy rozpocznie sie wziewna odmiana
- rodzajow plesni i grzybow jest od groma, nie wiadomo na jaki rodzaj dziecko
jest/bedzie uczulone; rok temu mogla nam sie trafic choinka z przewaga jednego
grzyba a teraz np. z przewaga innego- i ten akurat moze okazac sie be
- w tym roku nie bylo szans, jak dotad na wymrozenie choc czesci
grzybni/zarodnikow, a wrecz przeciwnie-pogoda wyjatkowo sprzyjala rozmnazaniu
plesni i grzybow (dowod- rekordowe okazy tych jadalnych zbierane ostatnio)

ale ze sztuczna, zywa czy bez zycze wszystkim Wesolych i Nie-alergicznych
Swiat!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,54048950,54048950,uwaga_na_choinki_prosba_od_dr_Z_.html


Temat: alergia
raz bylismy narazie u alergologa w rodzinie tesciowa ma alergie na plesnie a w
Swieta mielismy choinke zywa i po paru dniach mial nos niedrozny i kaszel a w
ziemi bylo duzo plesni to tez powynosilam kwiatki bral przez pare dni wapno i
ustapilo nawet jak wchodzil do pokoju gdzie staly kwiaty robil sie czerwony na
buzi i raczki ciezko mi bo ma alergie kontaktowa pokarmowa i jak stwierdzil
alergolog tez to sa objawy pylkowicy wiec najlepiej zrobic mu testy
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,37272597,37272597,alergia.html


Temat: czy to alergiczne
czy to alergiczne
syn ma 10-mies ma AZS alergia pokarmowa kontaktowa i plesnie od 2 dni ma
strasznie zatkany nosek i kaszel ktory najbardziej nasila sie nad ranem i
wieczorem podejrzewam ze to alergiczne bo raz takia sytuacja byla na swieta
jak mielismy choinke zywa i przebywal w zbyt cieplych miejscach ale zaraz po
usunieciu choinki i podawaniu wapnia i roztworu z soli fiziologicznej
nastapila poprawa a co moze byc teraz powodem moze roztocza prosze o rade jak
najlepiej pomoc dziecku a co gorsze wprowadzilam mu nowy produkt i strasznie
go uczulilo
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,37795047,37795047,czy_to_alergiczne.html


Temat: AZS - jesli pogorszenie było w Swieta to choinka!!
AZS - jesli pogorszenie było w Swieta to choinka!!
Dziewczyny;
moze glupio,ze teraz w marcu o tym pisze,ale dr.Z na ostataniej wizycie - z
racji iz jestem spoza warszawy to i te wizyty rzadsze jak uslyszala, ze
pogorszenie bylo od Wigilii to od razu + CHOINKA!, CHOINKA!, CHOINKA!
WRECZ PROSILA ABYM TO NA FORUM ROZGLOSILA...

Pisze,bo np.pasmo30 w odpowiedzi na moj post o emolium napisala o pogorszeniu
wlasnie w swieta..a tutaj w osobnym watku,moze wiecej dziewczyn przeczyta.

Przy alergii, AZS nie wolno zywej choinki,bo masa plesni !!!
Tylko sztuczna i to dokladnie umyta i wysuszona.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,58304071,58304071,AZS_jesli_pogorszenie_bylo_w_Swieta_to_choinka_.html


Temat: Przyczyny alergii
Choroby alergiczne juz od jakiegoś czasu okreslane sa mianem epidemii.
Statystyki podaja że w krajach EU co czwarte dziecko jest alergikiem.

A objawy. W kazdym wieku są one inne. Inaczej reaguje na białka mleka krowiego
niemowle a inaczej osoba dorosła.
Załozę sie że jakby tak pogrzebac dokładnie w waszym " zyciorysie" (
dzieciństwo) to okazłoby sie że występowały pewne objawy wskazujące na alergię.
Objawy, które nie były traktowane jako objawy choroby alergicznej.

Mówi się że alergia dotyka najbardziej kraje rozwiniete; jest teoria tzw.
higieniczna, im higieniczniej tym gorzej.

W alergiach najtrudniej zrozumiec dlaczego raz dany alergen wywołuje
dolegliwości a innym razem nie. Speckjaliści medycyny środowiskowej okreslaja
jako "efekt beczki".
Co to znaczy. Należy sobie wyobrazic że nasza odporność ma określoną pojemność -
pojemność np. beczki. Jeżeli objetość "beczki" jest wypełniona do połowy nic
sie nie dzieje.Np. stęzenie pyłków w powietzru jest małe i osoba na nie
uczulona czuje się dobrze. Jeżeli wzrasta ilość pyłków objawy są ewidentne.
Ale nie w każdym przypadku jest to takie proste.
Zwykle "beczka" powoli wypełnia sie ponieważ wokół jest koktajl alergenowy:
kurzu, plesni, seierści zwierzat, subst. chemicznych, pokarmów.
Jezeli dochodzi do sytuacji kiedy w otoczeniu występuje nadmiar jakiegos
alergenu, wtedy osoba wrażliwa zaczyna reagowac.
Chodzi o to żeby w miarę możliwości nie dopuszczać do wypełnienia "beczki".
Nie w każdym przypadku to sie udaje ale mozna wiele zrobic.
Mozna zmienic cos w bezpośrednim otoczeniu ( wszyscy, którezy walcza z kurzem
wiedzą najlepiej), mozna wyeliminować jakąś chemię ( np. substancje zapachowe w
domu czy w samochodzie - np.choinki zapachowe!), zmienić kosmetyki itp.
Czasami nie jesteśmy w stanie zmienic całkowicie naszego otoczenia.

Reakcje alergiczne mogą byc nieoczywiste i trwac przez nawet dłuzy okres czasu.
Trudno w takich przypadkach połaczyc reakcje z jej przyczyna.
Dolegliwości czasami bardzo róznorodne moga trwać i nasilać się cyklicznie.
Wszystko zalezy od tego w jakim stopniu jestesmy narazeni na czynnik zewnetrzy
i jak długo to trwa ( pokarm tez jest czynnikiem zewnetrzym).









Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,40498661,40498661,Przyczyny_alergii.html


Temat: Czy jest sens dalej karmić piersią alegika(3m-ce)?
Jeśli chodzi o chemikalia, to Ci niewiele podpowiem, bo u nas nikt nie ma z tym
specjalnie problemów, więc się tym nie interesowałam. Z tego, co wiem, to gips i
tynk raczej rzadko powodują uczulenia, częściej cement. A miałaś na myśli pył z
gipsu i tynku, czy dotykanie ścian, albo świeżej zaprawy? Bo jeśli chodzi o pył,
to może sam pył podrażnia oskrzela i stąd ataki astmy, a nie z powodu uczulenia?
Jak jesień w lesie szkodzi, to na pewno nie pyłki, tylko pleśnie, bo gdyby
zapach iglaków miał na to wpływ, to każde wyście do lasu by Ci szkodziło,
szczególnie wiosną(maj), bo wtedy pylą iglaki. Ja jak czuję zapach iglaków, to
zaraz mam podrażnione gardło, a jak pokłuję się jakąś choinką, to mam ręce w
czerwone kropki i swędzi niemiłosiernie.
Mnie też po cebuli(czosnek, por i szparagi-należą do tej samej rodziny) boli głowa.
Czekolada i słodycze - to trudno powiedzieć, co może szkodzić, zbyt dużo
składników, to może być mleko, kakao, jajka lub cokolwiek, nawet jakieś
chemiczne dodatki, jeśli na chemię reagujesz, tego we wszystkim pełno.
A jakie orzechy miałaś na myśli?
W coli też głównie chemia, może to?
Jeśli masz alergię na jajka kurze, to możesz reagować też na mięso wszystkiego
drobiu, szczególnie na kurczaka i na wszystkie inne jajka, ale nie koniecznie.
My nie możemy np.jeść kurczaków i indyków, i ich jaj, ale gęsi i kaczki już tak.
A na jakiej podstawie twierdzisz, że szkodzą Ci pyłki ostu i topoli? Na oset to
dość rzadkie uczulenie. Czy szkodzi Ci rumianek, albo sałata, słonecznik,
chryzantemy, albo astry?
Topola - jak masz na myśli ten okres, kiedy w powietrzu lata pełno topolowych
kłaczków, to na pewno to nie pyłki topoli Cię uczulają. Kłaczki pochodzą z
nasion topoli i wtedy już jest po okresie jej pylenia. Wtedy gdy latają te
kłaczki bardzo intensywnie pyli brzoza i zaczynają pylić trawy - to zależy
jeszcze od regionu i pogody, bo jak wiosna późna i nagła, to wszystkie drzewa
potrafią pylić prawie w tym samym czasie.
Domyślam się , że testów żadnych nie robiłaś. Może powinnaś zrobić? Skórne przy
silnie reagującej skórze powinny dać dobry obraz sytuacji. Przydała by się
pokarmówka(im więcej tym lepiej) i pyłki (drzew, traw, chwastów) - bo one są
dobrym wskaźnikiem do uczuleń na warzywa i owoce, no i chemikalia, szczególnie
dodatki żywnościowe. Wtedy wiedziałabyś czego możesz spodziewać się u bobasa,
jak zaczniesz rozszerzać dietę. Chyba, że jemu zrobisz testy z krwi, ale lekarze
niechętnie je zlecają, dopóki stan dziecka nie jest fatalny, bo drogie, a po co
doprowadzać do takiego stanu, skoro można tego uniknąć.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,102366147,102366147,Czy_jest_sens_dalej_karmic_piersia_alegika_3m_ce_.html


Temat: Lekarze nie pomogli
Lekarze nie pomogli
Witam, pomóżcie mi, bo nie wiem co mam już robić. Kilka miesięcy
temu po wypiciu łyka wina czerwonego(dosłownie łyka) dostałam
silnego pieczenia, chyba w tchawicy, tak,że myślałam że się uduszę.
Potem przeszło po kilku minutach. od tamtego czasu pojawił sie u
mnie suchy kaszel, taki krtaniowy, tchawicowy, ale nie był taki, że
musiałam kaszleć bo mnie dusiło, poprostu coś mi przeszkadzało
(ciężar w klatce - na środku).Byłam u lekarzy ale jeden stwierdził,
że to infekcja i dał recepte na syropek a drugi poweidział, że nie
ma sensu truć mnie antybiotykami i kazał kupić drugi syropek!! Też
stwierdził po obejrzeniu gardła, ze to infekcja a jak powedziałam,
że mnie boli klatka to powiedział, ze po kaszlu i to normalne.
Czułam sie coraz gorzej, nic nie pomogło. Zaczełam szukac w
internecie, i ni wiem czy to astma, czy alergia.Siostra ma alergie
na kurz i tp. Od roku mamy królki, zaczełam bawić się z nimi i
zauważyłam, że odpluwam gęstą, czasem przezroczystą,czasem białą
wydzielinę, myslałam, że to oskrzela i robiłam gorące ogłady ale nie
pomogło. Czasem mam spokój ale jak poczuje silny zapach np, w
samochodzie - choinki zapachowej to w nosie mi wierci i robi sie
duszno. Cały czas mam zapchany nos, nie mogę swobodnie oddychać mimo
tego, że go czyszczę to mi świszczy, jak oddycham, jakiś katar tylko
czasami sie pojawia. Głowa mnie często boli, i kicham ale nie
częściej niż zwykle. No i ta wydzielina, czasem jest tak gęsta, że
czuje jak mi przechodzi przez przełyk, wtedy jest taka lepka albo z
pęcherzykami powietrza- różnie. Jeśli chodzi o świst w oddychaniu to
owszem jest ale dopiero jak wydycham powietrze z całej siły, aż mi
oczy wyłażą ale przy wdechu tego nie ma. Suchość w gardle czasem
jest i czuje takie mrowienie, jakby zimno w oskrzelach(jakbym miała
mrowisko)- to akurat między łopatkami czuje. Jak jestem koło kota
albo królików to właśnie bardziej odpluwam tą przeźroczystą głupią
wydzielinę ale może to z tego, że sobie do głowy to wbiłam. Już nie
wiem co robić, nie chcę iść do lekarza bo znowu mnie oleje a zreszta
nie mam kiedy nawet iśc. Normalnie mogę oddychać, wdech i wydech
całymi płucami, tylko czuję ten ciężar. Nigdy nie miałam robionych
testów na alergie, pamietam tylko, że po komarach miałam OGROMNE
bąble. Jak wspomniałam- moja siostra ma alergię. Mieszkałam w
meście, teraz od prawie 3 lat mieszkam na wsi. Pracuje w biurze,
gdzie nie ma okna i jest dużo komputerów i drukarek/ w domu, w
pokoju jest bardzo wilgotno,i pojawia się pleśń. O właśnie- często
jak odkurzam to czuje ten ciężar w klatce, ostatnio zauważyłam, żę
jak dotknę trawy to mam maluteńkie swędzące krosteczki na rękach ale
znikają po godzinie. Jak wypije alkohol to mam czerwone plamy na
szyi, dekolcie i buzi(tak pod okiem) a kiedyś tego nie było, poza
tym własnie po piwie, winie to na drugi dzień strasznie mnie piecze
i ciężko mi w klatce bardziej niż zwykle. Nie palę, rzuciłam 2 lata
temu ale rodzice palili jak byłam mała. może nie powinnam tak
przytulać królisiów ale sa takie sliczne. poza tym kilka lat
wczesniej miałam miniaturkę i nic mi nie było. Co powoduje, że tak
nagle pojawia się coś takiego? Chociaż przyznam, że od kiedy
zaczełam dłużej "bawić" się z królikami to wtedy sie nasiliło, bo
wczesniej królki były tylko chodziłam do nich rzadko. pomóżcie
proszę, co to moze być? Czy nie wykryta i nie leczona alergia moze
dawac takie objawy, a jeśli to astma to czy moze dawac takie objawy
prawie codziennie? Nie biorę żadnych leków na to bo nie wiem co to
jest a lekarze jak zawsze odeślą mnie z kwitkiem. jeszcze dodam, ze
mam biały nalot na języku. 25 lat mam i te objawy przeszkazją mi w
pracy i studiowaniu. Pomóćie proszę, chociaż kilka słów pocieszenia.
Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20341,80212340,80212340,Lekarze_nie_pomogli.html


Temat: do amra1
Witaj!
Karolina obecnie dostaje Berodual (który powoli wycofujemy) i Flixotide przez
tubę. Oprócz tego Zyrtec i Budherin do nosa. Ale w połowie grudnia przy
kolejnej infekcji wirusowej było takie zaostrzenie i zmiany w oskrzelach, że
przez prawie trzy tygodnie robiliśmy nebulizację (również Berodualem i
Flixotide). W tej chwili właściwie nie kaszle. Zdarza się jej kaszlnąć, głównie
rano po obudzeniu, ale to jest kilka kaszlnięć i potem spokój. Więc nie jest
źle na ten moment.
Ponieważ u nas sytuacja wystąpiła już drugi raz, napiszę Ci jakie są moje
wnioski i pzy okazji naszego lekarza.
Objawy są sezonowe - problem zaczyna się mniej więcej na przełomie października
i listopada (w zeszłym roku zaczeło się o tyle wcześniej, że od sierpnia były
dziwne ataki kichania i pokasływanie, ale nadal upieram się, że to było
związane z wyżynającymi się kłami - mega ślinienie się). Sezon wskazywałby na
ewentualną alergię na pleśń i grzyby z akcentem na pleśń (zarodników grzybów w
tym momencie przynajmniej według serwisów pyłkowych już nie było, za to przy
tej pogodzie pleśń jest wszędzie). Tymbardziej, że w zeszłym roku problemy
skończyły się jak ręką odjął w styczniu, jak przyszły mrozy do -30 st. i
wszystko zostało wymrożone. Lekarz natomiast twierdzi, że Karolina mu na
jakiegoś specjalnego alergika nie wygląda, natomiast on określa to
mianem "alergii" na infekcje. Inaczej mówiąc w sezonie infekcyjnym
(jesienno/zimowym) dzieciak tak reaguje - wystarczy pierwsza infekcja i potem
to już leci siłą rozpędu. Dodam, że przez pozostałe miesiące w roku dziecko
jest okazem zdrowia, nic nie łapie, w sezonie największego pylenia wszystkiego,
nawet nie kichnie. Druga teoria lekarza jest taka, że niekiedy dziecko, które
ma ciągły kontakt z silnym alergenem (u nas jest to kot, czy nabiał), niby na
ten alergen nie reaguje, ale organizm jest ciągle w stanie "oczekiwania". Jeśli
do tego dojdzie jakieś dodatkowe naruszenie równowagi tego organizmu (infekcja,
ząbkowanie), to już jest za dużo i wtedy może występować taka reakcja. Na dzien
dzisiejszy zrobiłam badanie kału, w którym nic nie wyszło, lamblii też nie
stwierdzono. Do tego podajemy Rybomulyn uodparniająco, żby może zmniejszyć
podatność na łapanie infekcji (ma codzienny kontakt z dziećmi chodzącymi do
przedszkola). A w najbliższy poniedziałek idziemy do alergologa-pulmunologa i
sama jestem ciekawa, co Pani doktór tym razem nam powie, bo w zeszłym roku się
nie przejęła. Pocieszam się myślą, że z tej tzw. astmy wczesnodziecięcej
większość dzieci jednak wyrasta w 4-5 roku życia.
A co do choinki, to może coś w tym jest. Całkowicie świadomie przynosłam do
domu żywą choinkę i faktycznie, była już cisza przez kilka dni z kaszlem, a
odkąd jest choinka pojawiło się właśnie pokasływanie rano i sporadyczne
kichanie. Ale było to tak mało intensywne, że choinka ku uciesze dziecka
została w domu. Ale to też sugerowałoby alergię na pleśń.

Nie wiem, co jeszcze mogłabym Ci napisać. Robiłam badania kału? Taki suchy
nocny kaszel, szczególnie oporny na leczenie wziewami, może być objawem glisty
ludzkiej. Byłaś u alergologa? Co w ogóle mówi lekarz?
Pozdrawiam
Asia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,578,55251623,55251623,do_amra1.html


Copyright (c) 2009 Blisko jak Georgia O Keeffe | Powered by Wordpress. Fresh News Theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes.